Dom wariatów, lekarz siedzi na dyżurce, wokół sajgon, szaleńcy wchodzą sobie na głowę, wydzierają się, bija się, kompletny odjazd, skaczą po łóżkach, jedzą karaluchy, rzucają się poduszkami. Nagle do lekarza podchodzi taki najbrudniejszy. Koszula - ścierwo, pazury czarne, tłuste włosy, na nogach podarte kapcie, nieogolony, sińce pod oczami. Lekarz na niego patrzy i mówi:
- A co to takie piękne do mnie przyszło? Małpka?
Facet nic.
- A może Napoleon albo książę?
Facet nic.
- A może to taki piękny przybysz z obcej planety nas odwiedził?
Facet na to:
- Panie, ku*wa, ogarnij pan ten sajgon, bo mi tu kazali internet podłączyć!
Przed sklepem w lesie stoi w kolejce mnóstwo zwierząt: niedźwiedzie, lisy, wilki, jeże itp. Przez kolejkę przepycha się zając. Rozpycha inne zwierzęta łokciami, wreszcie jest na początku kolejki! W tym momencie łapie go niedźwiedź i mówi:
- "Ty zając, gdzie się wpychasz?! Na koniec!"
I mach! rzuca go na koniec kolejki. Zając znowu się przepycha, ale znowu łapie go niedźwiedź i odrzuca na koniec. Zając powtarza swój wyczyn jeszcze kilka razy, ale za każdym razem niedźwiedź wyrzuca go na koniec. Wreszcie obolały Zając otrzepuje się z kurzu i mówi do siebie:
- "Nie to nie. Nie otwieram dzisiaj sklepu!"
- Co mówi świnia kiedy goni ją zły pies?
- Nie dla psa kiełbasa!
- Tato - pyta się synek - dlaczego cukierki są zawijane w takie szeleszczące papierki?
- Abyśmy my mogli słuchać jak się mamusia odchudza.
Pewien facet poszedł do psychiatry, ponieważ twierdził, że jest myszą.
Po kilku miesiącach, w ramach wdzięczności, przyszedł zadowolony do lekarza z butelką koniaku.
- Panie doktorze, jestem już w 100% zdrowy, dziękuję panu!
- Nie ma za co, przecież to moja praca - odparł lekarz.
Po jakimś czasie, ten sam facet przychodzi na wizytę kontrolną. Z przerażeniem w głosie mówi do lekarza:
- Panie doktorze, widziałem kota!
- No tak, ale to przecież nic takiego. W końcu wie pan już, że nie jest pan myszą.
- Dobrze, ale czy kot wie?
Przychodzi Irlandczyk do spowiedzi i mówi:
- Prośże księdza, ukradłem trochę drewna.
- Ile?
- No, zbudowałem budę dla psa.
- No to nie jest źle…
- Ale prośże księdza, mnie trochę tego drewna zostało.
- Ile?
- Zbudowałem sobie garaż.
- No, to już gorzej, za pokutę…
- Ale prośże księdza, mnie jeszcze tego drewna zostało
- Ile?
- Zbudowałem sobie dom.
- Synu, ciężko zgrzeszyłeś, wiesz co to jest nowenna?
- Prośże księdza, ja zbuduje te nowennę, mnie tego drewna starczy, mnie jeszcze trochę zostało.
Twórca kałasznikowa idzie do nieba. Zagaduje go Bóg:
- Czy zrobiłeś kiedyś coś złego?
- Broń boże!
Komentarze
Odśwież15 sierpnia 2016, 23:07
Psychiatryk tak nie wygląda \__/
Odpisz
17 sierpnia 2016, 21:28
@Giuly412: Jesteś pewnie odpowiednią osobą mówiącą to.
Odpisz
21 sierpnia 2016, 02:56
@Giuly412: Autopsja?
Odpisz
7 października 2019, 19:47
@ChickenEatsRainbows: Cóż, ma racje. Oczywiście to też zależy od tego, jakie osoby są tam umieszczane, czy to szpital zamknięty, czy może dla przestępców, czy oddział dla dorosłych czy dla dzieci. Ale ogólnie szpital psychiatryczny nie wygląda w ten sposób.
No i niektórzy są tam na badaniach kontrolnych, nie tylko przez choroby psychiczne, a także przez zaburzenia typu depresja, borderline, zaburzenia lękowe, mania itd. Bywa też, że to przez zaburzenia samopoczucia spowodowane urazem głowy czy zaburzeniem hormonów tarczycy.
Odpisz
7 października 2019, 20:22
@N_A_Morgan: No raczej tak
Odpisz
13 sierpnia 2016, 15:33
podłączyli internet w domu wariatów? to pewnie stąd tyle raków na facebooku
Odpisz
14 sierpnia 2016, 18:01
@Reichtangle: Jeszcze nie podłączyli.
Odpisz
24 października 2016, 20:12
@Reichtangle: Ej, ale wariatów to nie obrażaj, okej?
Odpisz
11 czerwca 2015, 13:29
Kopia innego żartu;-;
Odpisz
9 czerwca 2015, 13:29
Cholera, zapomniałam ocenzurować D:
Odpisz