- Cześć, jestem Magda.
- Igor.
- Czym się zajmujesz, Igorze?
- Rysuję.
- Ooo, super! Mógłbyś mnie narysować?
- No nie wiem, to są dość specyficzne rysunki.
- Jestem pewna, że mi się spodoba.
- No dobrze.
Po czym Igor zastrzelił Magdę i odrysował jej kontur na asfalcie
Stoją dwie blondynki na przystanku i czekają na autobus. Autobus podjeżdża, a one podchodzą do drzwi kierowcy i jedna się pyta:
- Dojadę tym autobusem do Centrum?
- Nie - odpowiada kierowca.
- A ja? - pyta druga.
Sonda uliczna. Ankieterka zadaje w parku pytanie staruszkowi:
- Co Pan lubi bardziej, seks czy gwiazdkę?
- Oczywiście, że seks, ale gwiazdka jest częściej...
W górskiej chacie pod Gubałówką wielką uroczystość - Jan Gąsienica kończy sto lat. Zjechali się reporterzy, naczelnik miasta, wręczono medal i dyplom. Wszyscy, trzęsącego się ze starości pomarszczonego Gąsienicę, pytają jak dożył tak sędziwego wieku.
- Zwyczajnie, nie piłech, nie paliłech, za dziewkami nie goniłech...
W tym momencie przerywa mu straszny hałas.
- Nie przejmujta się - mówi Gąsienica - to tylko mój starszy brat, całą noc pił gorzałe, to mu się chce teraz za dupami ganiać.
- Byłem u dentysty.
- Nie będziesz mógł teraz jeść przez 2 godziny.
- Przez tydzień nie będę mógł jeść, tyle zapłaciłem.
W Londynie odbywa się Wielki Festiwal Piwa. Czterej prezydenci największych browarów chcą się zrelaksować. Umawiają się więc na wieczór w pubie. Podchodzi kelner i pyta, co podać. Jeden z nich, z hiszpańskim akcentem, zamawia pierwszy.
- Senior, najlepsze na świecie piwo, proszę podać Coronę.
Drugi z nich, z jowialnym uśmiechem i niemal nie otwierając ust mówi:
- Podaj mi chłopcze The King of Beer, Budweisera.
Następny z ciężkim akcentem wykrzykuje:
- Podaj mi jedyne piwo, do którego wyrobu używana jest prawdziwa źródlana woda z górskiego źródła Rocky Mountain. Coors poproszę!
Ostatni z nich, szef Guinness’a, zamawia coca - colę. Przez chwilę panowie piją w milczeniu, ale w końcu nie wytrzymują i pytają czwartego, o co chodzi.
- Szanowni panowie, uznałem, że skoro żaden z was nie pije piwa, to ja nie będę się wyłamywał.
W hurtowni drewna:
- To bardzo duże zamówienie panie Noe, jak pan zamierza je opłacić?
- Proszę się nie martwić, szef zapłaci przelewem.
Komentarze
Odśwież25 listopada 2016, 20:45
ja mam na imię igor a moja dziewczyna ma na imię magda
czuje powiązanie
Odpisz
3 września 2019, 12:56
@generalpartyzantkijeja: żyje?
Odpisz
17 czerwca 2020, 15:07
Z tego czego można zaobserwować na powyższym komentarzu - nie
Odpisz
13 kwietnia 2019, 08:55
Nie
Ja Igor (tak mam na imię Igor)
Będę prowadził punkt zbierawczy telefonów
Odpisz
31 grudnia 2016, 18:31
znam tylko w innej wersji
Odpisz
26 marca 2016, 19:58
normalny lol
Odpisz
17 marca 2016, 21:04
Trochę specyficzny żart
Odpisz
22 września 2015, 16:07
całkiem całkiem
Odpisz
7 września 2015, 18:21
dobre
Odpisz
3 września 2015, 20:24
nie rozumie
Odpisz
6 września 2015, 17:51
@PocketAces: kto nie rozumie?
Odpisz
7 września 2015, 00:20
@UkradliMiNick: hyba ty XD
Odpisz
Edytowano - 7 września 2015, 07:17
@Bilolus1: No chyba nie XD
Edit: Autokorekta w windowsie nie daje za wygraną, miało być "chyba" przez samo H.
Odpisz