Na ławce w parku siedzi milicjant i tak gorzko łka, że jakiś miłosierny przechodzień ulitował się nad nim i pyta
- Czemu pan tak płacze?
- Pies patrolowy mi uciekł.
Proszę się tak nie martwić, może odnajdzie drogę.
- On tak, ale jak ja trafię?
Pewien bezrobotny inżynier nie mogąc od dłuższego czasu znaleźć zatrudnienia postanowił zmienić fach i założyć własną klinikę. Na budynku wywiesił szyld z napisem “Wyleczymy twoją dolegliwość za 500 zł, w przeciwnym wypadku damy ci 1000 zł”. Przechodzący obok lekarz postanowił to wykorzystać i trochę zarobić.
- Dzień dobry, nie wiem co się stało, straciłem smak…
- Siostro, proszę przynieść pudełko 22, jest w nim syrop. Proszę go podać pacjentowi.
- Dobrze. Proszę otworzyć usta…
- Fuj… przecież to benzyna!
- Gratulacje, odzyskał pan smak, 500 zł.
Wściekły lekarz zapłacił. Po kilku dniach wrócił do kliniki:
- Dzień dobry, straciłem pamięć, pomóżcie mi ją odzyskać…
- Siostro, proszę przynieść pudełko 22, jest w nim syrop. Proszę go podać pacjentowi.
- Dobrze, już podaję…
- Ale przecież tam jest benzyna!
- Gratuluję, odzyskał pan pamięć, 500 zł.
Jeszcze bardziej zdenerwowany lekarz zapłacił, jednak po kilku kolejnych dniach ponownie postanowił się odgryźć:
- Dzień dobry, straciłem wzrok, proszę mi pomóc…
- Przykro mi, nie mamy na to lekarstwa. Proszę, tu jest pana 1000 zł.
- Ale tu jest tylko 500 zł…
- Gratuluję, odzyskał pan wzrok, należy się 500 zł.
- Co to jest wszechświat?
- To zbiór wszystkiego, co możesz sobie wyobrazić. Zbiór każdej stworzonej, wyhodowanej lub naturalnej cząsteczki, w nim jest wszystko, co... a nie, czekaj. Pomyliło mi się z parówkami...
Jak nazywa się ochroniarz ochraniający celebrytów?
Bronisław.
- Panie doktorze, mam depresję.
- Najskuteczniejszym lekarstwem na depresję jest zanurzyć się po uszy w robocie.
- Ale ja beton mieszam.
Co oznacza skrót BIO na produkcie w sklepie?
Biedaku Idź Odłóż.
Komentarze
OdświeżEdytowano - 5 sierpnia 2015, 19:20
Dwóch Polaków na stacji benzynowej w Niemczech zaczepia Niemca tankującego swój samochód celem złapania stopa:
- Dzień dobry, podwiózłby nas pan do Berlina?
- Was? (Niemiecki - 'Co?' [Nie rozumiał])
- Tak, mnie i kolegę.
(Dla tych co nie rozumieją)
Odpisz
21 kwietnia 2017, 18:50
@tarantullaes: dzięki
Odpisz
17 września 2017, 11:09
@tarantullaes: Dzięki nie miałam niemieckiego
Odpisz
2 czerwca 2016, 19:24
fajny
Odpisz
1 maja 2015, 07:08
słaby postaraj sie
Odpisz
27 kwietnia 2015, 20:24
Dobre :p
Odpisz
26 kwietnia 2015, 19:30
chodzi oto ,że ,,was'' to znaczy co ... a ten niemiec ich nie rozumiał.
Odpisz
23 kwietnia 2015, 15:45
dobre
Odpisz
21 kwietnia 2015, 07:18
nie ma sensu
Odpisz
21 kwietnia 2015, 16:48
@alis4: Język niemiecki się kłania was-co
Odpisz
20 kwietnia 2015, 15:51
Suche jak stopy Cejrowskiego.
Odpisz
20 kwietnia 2015, 21:07
@USA_BALL: Haha
Odpisz
19 kwietnia 2015, 21:32
Hahahahahahaha... Śmieszne jak drugie śniadanie
Odpisz
18 kwietnia 2015, 21:49
huehuehue takie śmieszne
Odpisz
18 kwietnia 2015, 19:58
كسمكم
Odpisz
20 kwietnia 2015, 20:35
@kemo1001: Lekarz?
Odpisz
22 kwietnia 2015, 21:15
@kemo1001: Sorry, I don't speak spaghetti.
Odpisz
1 maja 2015, 09:09
Czy ktoś tu zamawiał anty-kebaba?
Odpisz
18 kwietnia 2015, 13:59
l
Odpisz