Rozmawia 2 kolegów:
- Wczoraj przyszedł mi rachunek za prąd i gaz. Zrobiłem kalkulację: jeśli zimę spędzę na Majorce, wyjdzie mi taniej o 200 zł.
Przychodzi baba na badania, laborantka pobiera krew i mówi:
- A teraz poproszę o pojemnik z moczem.
Baba stawia butelkę na stoliku.
- Ależ to nie mocz tylko koniak!
- O rany, to co ja dałam lekarzowi w prezencie?!
Zięć zwraca się do teściowej:
- Mamusiu, wychodzę. Kupić coś?
- Mieszkanie sobie kup!
- Panie Leonardzie, co pan robił w laboratorium z trzema asystentkami?
- Nic...
- To dlaczego ten królik patrzy na pana z takim szacunkiem?
- Panie doktorze, mam depresję.
- Najskuteczniejszym lekarstwem na depresję jest zanurzyć się po uszy w robocie.
- Ale ja beton mieszam.
Facet wchodzi na wagę i mocno wciąga brzuch. Rozbawiona żona tym widokiem pyta:
- Myślisz, że to Ci w czymś pomoże?
- Oczywiście - odpowiada mąż - muszę jakoś zobaczyć cyferki.
Komentarze
Odśwież11 czerwca 2016, 17:58
nie ma to jak prymitywny żart o blondynce
Odpisz
10 marca 2015, 12:15
to jest trochę ohydne. jak zapewne koleś który to pisał też jest ohydny
Odpisz
10 marca 2015, 12:16
@anti123: fajnie fajnie to mój chłopak żartuje
Odpisz
2 kwietnia 2016, 11:08
@anti123: prawda jest taka, ze jestes FOREVER ALONE!
Odpisz
5 stycznia 2017, 11:47
@anti123: Masz chłopaka? Ja mam 18 lat i mam chłopaka który ma 19 lat!
Odpisz
5 stycznia 2017, 11:48
@anti123: A twój chłopak ile ma lat?
Odpisz