Rozmawiałem przez telefon. Zauważyłem policję, więc odruchowo schowałem telefon i udaję, że wcale nie rozmawiałem. Policjanci się poskładali ze śmiechu. Po chwili jeden z nich przyjął profesjonalnie poważną minę, podszedł do mnie, położył mi rękę na ramieniu i powiedział:
- Spokojnie, w Lidlu można rozmawiać przez telefon.
- Wiesz co, mój stary żyje jak Marks - szkoła, praca, szkoła, praca...
- E tam, to jeszcze nic! Życie mojego starego mógłbym porównać do życia samego Lenina - więzienie, ucieczka, więzienie, ucieczka...
Matka beszta syna, który wybrał się do klubu ze striptizem.
- Jak mogłeś! To obrzydliwe! Pewnie widziałeś tam rzeczy, których nie powinieneś zobaczyć!
- Tak - odpowiada syn - Widziałem tam ojca.
Sprawa rozwodowa, mąż i żona mają po dziewięćdziesiąt pięć lat. Sędzia pyta:
- Dlaczego zdecydowali się państwo na rozwód w tym wieku?
- Czekaliśmy, aż dzieci pomrą.
Skąd wiadomo, że Koreańczycy lubią miód?
- Wybudowali Seul.
Dyrektor ZOO do pracownika:
- Jak to Panu żółw uciekł??
- Paaaaaanieee tooooo byyyyylł moooommeeeennnnt.
Komentarze
Odśwież27 czerwca 2016, 15:20
Drugiego? To on ma 2 penisy?
Odpisz
26 lipca 2016, 07:28
@ham22: Chodzi o to, że facet gapił się w cycki tej dziewczyny i ją to zaczęło już wku*wiać, to go spytała, czy chciałby w gębę (czyli w ryja). On jednak był tak zapatrzony w te cycki, że zrozumiał jej pytanie inaczej, czyli czy chce jednego cycka do gęby. A potem powiedział, że chciałby drugiego do ręki. Czytaj ze zrozumieniem, to będziesz zawsze wiedział, o co chodzi w żarcie
Odpisz