Diabeł wziął Polaka, Niemca i Ruska, i im mówi:
- Macie przyjechać każdy swoim wozem.
Jak powiedział tak zrobili. I przyjeżdża Polak Syrenką, a Niemiec Mercedesem, a Ruska jak nie było, tak nie ma.
No i diabeł im mówi:
- Już nie czekając na Ruska, macie rozwalić swoje samochody.
Polak wziął i pokopał i Syrenka rozleciała się, a Niemiec kopie i kopie i nagle przestaje i zaczyna płakać i śmiać się jednocześnie.
Diabeł się go pyta:
- Czego płaczesz?
- Bo mnie noga boli.
- A czego się śmiejesz?
- Bo Rusek czołgiem jedzie.
Jeden kolega się pyta drugiego:
- Ej jak często zmienia się olej?
- Mój szwagier zmienia co 2 lata.
- Co 2 lata? To czym on jeździ?
- Niczym. Ma smażalnie w Kołobrzegu.
Kola postanowił spłatać figla swemu bratu Siergiejowi i pomalował krzesło. Sierioża przychodzi i od progu mówi:
- Kola, ja...
- Siadaj wpierw!
- Ale Kola, chciałem ci powiedzieć...
- Siadaj, nie krępuj się!
Sierioża usiadł, Kola chichocze, a Siergiej mówi:
- Kola, nie miałem nic czystego i dziś założyłem twoje dżinsy.
Stary, umierający Żyd leży na łożu śmierci, a przy nim czuwa żona. Słabnącym głosem mówi do niej:
- Kiedy wiele lat temu płynęliśmy w podróż poślubną i leżałem w kajucie złożony chorobą morską - ty byłaś przy mnie. Kiedy parę lat później złamałem nogę i leżałem w szpitalu też byłaś przy mnie. Gdy zbankrutowała moja firma, byłaś przy mnie. A teraz, kiedy umieram, znowu jesteś przy mnie. I ja się tak zastanawiam: czy ty mi, do cholery, nie przynosisz pecha?!
Jak nazywa się ochroniarz ochraniający celebrytów?
Bronisław.
- Słyszałem, że się ożeniłeś.
- Tak jakoś wyszło.
- Powidz, do kogo jest podobna Twoja żona?
- Wszyscy mówią że do Matki Boskiej.
- Serio? Pokaż jej zdjęcie.
- Patrz.
- O Matko Boska!!!
Został Jasiu wezwany do sądu za rozwalenie domu sąsiadowi.
Sąd pyta sąsiada:
- Co się stało?
- Jasiu rozwalił mi chałupę.
- Nie, to nie prawda. - mówi Jasiu.
- No dobrze, co masz na swoją obronę Jasiu?
- Czołg w stodole.
Komentarze
Odśwież18 stycznia 2024, 21:40
Stary znajomy dobry żart. Był podobny też ale o pralkach, tylko nie pamiętam już o co w nim chodziło. Pamiętam, że był wykorzystany dżingiel Calgonu
Odpisz
18 stycznia 2024, 23:44
@BUMPYSIA: ten, o którym mówisz był z serii Lech, Czech i Chińczyk, i był o zrzucaniu pralek z gór.
Odpisz
20 stycznia 2024, 12:28
Może i tak, ale ja go znam chyba z innej wersji
Odpisz
20 stycznia 2024, 12:56
@BUMPYSIA: może i tak
Odpisz
14 czerwca 2024, 15:56
@BUMPYSIA: Ja znam wersję gdzie mieli przynieść coś czarnego i potem to zjeść oraz wersję gdzie mieli przynieść wodę i ją wypić
Odpisz
7 czerwca 2024, 21:06
To jest czyste złoto, serio się uśmiałam :XDDD
Odpisz