Dzwoni w nocy wariat do wariata:...

Dzwoni w nocy wariat do wariata:
- Dzień dobry, czy to numer 666 666 666?
- Niestety nie, to numer 66 66 66 66.
- Oj, przepraszam, że pana obudziłem.
- Nie szkodzi, i tak telefon dzwonił.

Oceń:

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz obrazkowy

Komentarze

Odśwież
Avatar jakitygrys

31 października 2024, 22:15

Przepraszam Pana, że jestem nieubrany. Nieszkodzi, Proszę Pana ja i tak widzę Pana tylko do połowy bo kamera dalej nie sięga. Ale gdyby Pan stanął na krześle...

Avatar Lilunia_podunia

29 maja 2022, 09:01

He he he bardzo śmieszne🤣😂😊

Avatar kkaczmarczyk

30 maja 2022, 09:20

@Lilunia_podunia: złamał*ś świętą zasade nie używa się na jeja emoji to tak ja niezacenzurować słowa m*rcin

Avatar Lilunia_podunia

30 maja 2022, 10:45

@kkaczmarczyk: przepraszam, jestem nowa i nie wiedzialam

Avatar Lilunia_podunia

30 maja 2022, 10:45

@kkaczmarczyk: a moge używać takich :) :( >:(

Avatar kkaczmarczyk

30 maja 2022, 10:45

Avatar kkaczmarczyk

30 maja 2022, 10:46

@kkaczmarczyk: pewnie

Avatar Lilunia_podunia

30 maja 2022, 10:49

@kkaczmarczyk: oki dzięki a pomożesz mi zdobyc jakąś odznake?

Avatar kkaczmarczyk

30 maja 2022, 10:53

@Lilunia_podunia: sprawdź jaką odznake dasz rade zdobyć i próbuj ją zdobyć i wchodź regularnie na jeja np. Codziennie to może zdobędziesz bywalca

Avatar Lilunia_podunia

30 maja 2022, 10:57

@kkaczmarczyk: dzieki jestem tu od 2 dni le sprubuje :D

Avatar Nikokos9097

6 czerwca 2022, 14:03

@kkaczmarczyk: znasz jeszcze jakieś niepisane zasady jeja?

Avatar kkaczmarczyk

6 czerwca 2022, 14:24

@Nikokos9097: np. słowo m*rcin musi być zacenzurowqne

Avatar Herbata_z_mlekiem

1 lipca 2022, 00:25

@kkaczmarczyk: marcin marcin marcin

Avatar Norbix

5 lipca 2022, 09:36

@Nikokos9097: Obowiązkiem jest jeszcze danie w dół głosu legendarnemu komentarzowi

Avatar Masteryko

11 sierpnia 2023, 21:28

@Norbix: Jaki to komentarz?

Avatar Nikokos9097

11 sierpnia 2023, 21:30

@Masteryko: gokubardeza, jak spytasz kogoś to da ci linka.

Avatar Masteryko

11 sierpnia 2023, 21:50

@Nikokos9097: Pytam ciebie.

Avatar Nikokos9097

15 sierpnia 2023, 22:11

@Masteryko: ja nie mam, ale jak poprosisz kogoś innego na głównej to powinien dać

Opisz dokładnie problem, a jeśli potrzeba to zilustruj go screenem.

Opisz problem

Dołącz screena

Polecane dowcipy

- Lubisz spać?
- Bardzo!
- Ja też, musimy kiedyś razem spróbować.

Zobacz cały dowcip

- Mamy twego syna...
- To straszne! Czego chcecie?
- Przyjedź pan i go odbierz, zaraz zamykamy przedszkole.

Zobacz cały dowcip

Turysta wybrał się w góry. Po drodze zatrzymał się przy studni. Widniał na niej napis: STUDNIA BEZ DNA. Turysta wrzucił kamień i nasłuchuje... Nic. Wrzucił większy kamień... Nic. Wrzucił taki duży kamień, nasłuchuje... Nic. Nagle do studni wskoczyła koza. Zdziwił się wielce, ale ruszył dalej w góry. Wracając napotkał bacę przy studni. Baca pyta:
- Panocku nie widzieliście mojej kozy?
- Widziałem, wskoczyła do studni.
- Jak to wskoczyła, jak była do takiego duuużego kamienia uwiązana?!

Zobacz cały dowcip

Popularne dowcipy z nowych

Sprzedawca do klienta:
- Na tej kanapie zmieści się pięć osób bez żadnego problemu.
- Niestety nie znam pięciu osób bez żadnego problemu.

Zobacz cały dowcip

W restauracji niezadowolony klient przywołuje kelnera:
- Ten obrus jest brudny. Proszę go wymienić!
- Nie mamy już czystych obrusów.
- To proszę odwrócić go na drugą, czystą, stronę.
- A czy szanowny pan myśli, że obrus ma trzy strony?

Zobacz cały dowcip

Dawno dawno temu żyła sobie Zosia, która sprzedawała literki. Codziennie wstawała o siódmej, ubierała się i schodziła na dół sprzedawać literki. Nie zarabiała na tym dużo i nie miała za wiele pieniędzy, ale też nie głodowała. Pieniędzy starczało jej zwykle na zupę, a czasami, gdy trafił się bogatszy klient, który mógł sobie pozwolić nawet na trzy albo cztery literki, za zarobione pieniądze kupowała sobie do zupy kawałek chleba.
To był zwykły dzień. Zosia wstała, ubrała się i zeszła na dół sprzedawać literki. Po kilku minutach do jej sklepiku z literkami przyszła klientka, pani Ania, która miała piekarnię obok sklepiku Zosi.
Dzień dobry, Zosiu - powiedziała pani Ania - czy mogłabym cię prosić o literkę C?
Zosia podała pani Ani literkę C, a pani Ania zapłaciła, pożegnała się i wyszła.
Jakiś czas później, do sklepiku z literkami Zosi przyszedł kolejny klient. Profesor Alan poprosił Zosię o literkę A. Zosia podała mu ją, a profesor Alan podziękował, zapłacił za nią i wyszedł.
Tego dnia Zosia obsłużyła jeszcze czterech klientów. Zbliżała się już dziewiętnasta, Zosia zamierzała niedługo zamknąć sklep, ale dokładnie o osiemnastej pięćdziesiąt osiem do sklepu z literkami wszedł ostatni klient. DOCENT KAMYK, informowała przypinka przy jego garniturze. Klient wyglądał bardzo zamożnie, na takiego, który może sobie pozwolić nawet na trzy albo cztery literki. Docent podszedł do lady i obrzucił Zosię wyzywającym spojrzeniem.
- Dzień dobry - klient miał oschły głos.
- D-dzień d-dobry - wyjąkała Zosia.
- Usłyszałem, że można tu kupić literki. Czy to prawda? - Zosia pokiwała głową - Dobrze. W takim razie poproszę jeden alfabet.
Zosia zamarła. Klient który kupował trzy literki był bogaty, ale cały alfabet..? To się po prostu nie zdarzało!
- Na co czekasz? - Na te słowa Zosia rzuciła się na zaplecze, szykować literki. Była po całym dniu pracy w sklepie, a nie miała wszystkich literek. Zaczęła wykuwać nowe literki.
Zosia jeszcze nigdy się tak nie zmęczyła. Pracowała jak tylko umiała, a robiło się coraz później. Była już dwudziesta, kiedy Zosia skończyła robić literkę Z, a przecież musiała dzisiaj kupić sobie jeszcze zupę! Przybiła wszystkie literki do deseczki i zmordowana, podała ją zniecierpliwionemu klientowi. Ten popatrzył na Zosię krytycznie i popatrzył na otrzymany alfabet.
- Ale przecież tu nie ma literki O!
Zosia prawie wyrwała deseczkę z alfabetem z rąk docenta Kamyka. Popatrzyła na nią długo, ze strachem. Rzeczywiście. Nie było literki O. Zamiast niej, pomiędzy literkami N i P widniała tylko pusta przestrzeń.

ZOSIA ONIEMIAŁA.

Zobacz cały dowcip