Policjant wraca późnym wieczorem do domu i mówi żonie:
- Napadła mnie banda chuliganów. Otoczyli mnie, zabrali portfel, zegarek...
- Nie miałeś ze sobą pistoletu?
- Oczywiście, że miałem, ale dobrze go ukryłem!
Sądzony jest gość podejrzany o morderstwo. Są poszlaki, ale nie ma trupa. Adwokat rozpoczyna przemowę:
- Szanowni przysięgli! Mam dla was niespodziankę - w ciągu jednej minuty drzwi do tej sali przekroczy człowiek, którego uważa się za zamordowanego przez mojego klienta.
I popatrzył na drzwi. Przysięgli, zdziwieni, także się wpatrywali. Minęła minuta i druga, ale nic się nie stało. W końcu adwokat mówi:
- Istotnie, nie byłem szczery. Ale patrzyliście z oczekiwaniem na drzwi. To oznacza, że macie wątpliwości co do winy mojego klienta. Dlatego wnioskuję o rozstrzygnięcie tych wątpliwości na jego korzyść, czyli o uniewinnienie.
Przysięgli udali się na naradę. Po jakimś czasie wracają i ogłaszają werdykt - winny!
Zaskoczony adwokat pyta:
- Ale dlaczego? Przecież wszyscy widzieliśmy, jak wpatrywaliście się w drzwi!
Przewodniczący rady odpowiedział:
- Myśmy się wpatrywali, ale pański klient nie.
Bandyta wchodzi do banku, kradnie pieniądze z kasy po czym podchodzi do jednego z klientów i pyta:
- Widziałeś co zrobiłem?
- Tak i mam zamiar zadzwonić na policję.
Złodziej przyłożył mu pistolet do głowy i go zastrzelił. Podszedł do następnego klienta z tym samym pytaniem na co ten odpowiada:
- Nic nie widziałem i nic nie słyszałem, ale moja żona widziała.
Po usłyszeniu, że jeden z pacjentów szpitala psychiatrycznego uratował innego przed próbą samobójczą, wyciągając go z wanny, dyrektor szpitala przejrzał akta ratownika i wezwał go do swojego gabinetu.
- Twoje akta i Twoje bohaterskie zachowanie wskazują, że jesteś gotowy do powrotu do domu. Przykro mi tylko, że człowiek, którego uratowałeś później skończył ze sobą na gałęzi.
- Och, on się nie zabił, powiesiłem go do wyschnięcia.
- Zostaje Ci dużo pieniędzy na koniec miesiąca?
- Zostaje mi dużo miesiąca na koniec pieniędzy.
Policja, przypadkowo, na terenie posesji znalazła 32 laptopy, 7 lodówek, 8 odkurzaczy,, 15 kuchenek i wiele innej elektroniki z magazynów Media Expert. Okazało się, że miaszka tam Marian i Barbara.
Komentarze
Odśwież23 grudnia 2022, 17:47
BYŁO
Odpisz
1 czerwca 2021, 22:47
Pffft
Odpisz
15 maja 2021, 16:19
Heh, Gumball.
Odpisz
Edytowano - 17 maja 2021, 21:37
@Darwidx: właśnie Gumball tylko że tam była trochę inna wersja ;)
Odpisz
Edytowano - 17 maja 2021, 21:36
-_- ja znam trochę inną wersję z Gumbala czyli:
Siedzą w piecu dwa muffiny jeden mówi do drugiego:
-Kurcze pieczone jak tu gorąco!
A drugi mówi:
-Kurcze pieczone gadający muffin!
(jakoś tak to było)
Odpisz
15 maja 2021, 12:30
Było
Odpisz
17 maja 2021, 21:09
@AbleSinger73687: link poproszę, chociaż zadowole sie zeldą
Odpisz
15 maja 2021, 22:17
Gumball
Odpisz
15 maja 2021, 12:48
Nie myślałam że to przejdzie a tu taka niespodzianka
Odpisz
12 kwietnia 2021, 22:23
Babeczka* mów po polsku
Odpisz
18 kwietnia 2021, 17:22
@sztywny_kij: We'll talk what we want
Odpisz
15 maja 2021, 07:51
@sztywny_kij: Babeczka to nie to samo co muffinka, z tego co wiem
Odpisz
15 maja 2021, 20:14
@sztywny_kij: dlaczego nie lubisz starszych pań? 😢😢😢😢
Odpisz
1 czerwca 2021, 22:47
@sztywny_kij: babeczka jest bez nadzienia z muffin z nadzieniem essa
Odpisz