- Moje gratulacje! Od razu widać, że się pan ożenił - doskonale uprasowana koszula!
- A, tak. To pierwsze czego żona mnie nauczyła.
- Tato, skąd masz ten siniak pod okiem?
- Ty zaraz będziesz miał dwa, jeśli jeszcze raz twoje przyjaciółeczki zostawią swoje majtki w moim samochodzie!
W pewnej wiejskiej parafii miały się odbyć rekolekcje. Msza miała być odprawiona o 11 rano. Przyjechał ksiądz rekolekcjonista, okazało się, że na mszę przyszedł tylko jeden chłop. Gdy nadszedł czas kazania, ksiądz pyta wprost:
- Miałem głosić rekolekcje dla całej parafii, ale przyszedł tylko pan. Czy mówić kazanie czy nie?
Facet odpowiedział:
- Proszę księdza, ja jestem zwykły chłop. Ja się tylko na krowach znam i wiem, że czy mam jedną czy dziesięć, jeść im muszę dać!
Kiedy rekolekcjonista usłyszał te słowa, mówił kazanie przez półtorej godziny. Na koniec zapytał, czy się podobało. Chłop na to:
- Ja, proszę księdza, jestem zwykły chłop. Ja się tylko na krowach znam. Czy mam jedną czy dziesięć, jeść im muszę dać. No, ale jednej nie daję tyle, co dziesięciu!
W Londynie odbywa się Wielki Festiwal Piwa. Czterej prezydenci największych browarów chcą się zrelaksować. Umawiają się więc na wieczór w pubie. Podchodzi kelner i pyta, co podać. Jeden z nich, z hiszpańskim akcentem, zamawia pierwszy.
- Senior, najlepsze na świecie piwo, proszę podać Coronę.
Drugi z nich, z jowialnym uśmiechem i niemal nie otwierając ust mówi:
- Podaj mi chłopcze The King of Beer, Budweisera.
Następny z ciężkim akcentem wykrzykuje:
- Podaj mi jedyne piwo, do którego wyrobu używana jest prawdziwa źródlana woda z górskiego źródła Rocky Mountain. Coors poproszę!
Ostatni z nich, szef Guinness’a, zamawia coca - colę. Przez chwilę panowie piją w milczeniu, ale w końcu nie wytrzymują i pytają czwartego, o co chodzi.
- Szanowni panowie, uznałem, że skoro żaden z was nie pije piwa, to ja nie będę się wyłamywał.
W restauracji niezadowolony klient przywołuje kelnera:
- Ten obrus jest brudny. Proszę go wymienić!
- Nie mamy już czystych obrusów.
- To proszę odwrócić go na drugą, czystą, stronę.
- A czy szanowny pan myśli, że obrus ma trzy strony?
Przychodzi facet do baru i prosi o dwie pięćdziesiątki wódki.
- Może jedną setkę - proponuje barman.
- Nie, jedna jest za mojego kolegę na morzu, a druga dla mnie.
I tak codziennie przez dłuższy czas.
Po pewnym czasie przychodzi ten sam facet i prosi o jedną pięćdziesiątkę.
- Co się stał? Przyjaciel utonął?
- Nie. Ja przestałem pić.
Komentarze
Odśwież8 maja 2021, 20:15
Nie chciałbym być szamponem
Odpisz
12 kwietnia 2021, 17:46
Witaj BeczKA
Odpisz
6 kwietnia 2021, 16:45
Potem się zaczynasz kończyć i lądujesz w śmietniku
Odpisz
23 marca 2021, 10:34
życie szamponu jest k...a super
Odpisz
17 marca 2021, 19:50
Witaj BEczKA XD
Odpisz
13 marca 2021, 08:18
Ciężkie życie szamponu
Odpisz
14 marca 2021, 15:05
@JEJAPLCO: no jak niby ciężkie?
Odpisz
14 marca 2021, 18:18
@JAMAN11: No ale wiesz oco chodzi
Odpisz
15 marca 2021, 08:03
@JEJAPLCO: tak, wiem
Odpisz
15 marca 2021, 00:03
Jej największe rozkminy usłyszysz jako pierwszy (jak ktoś nie rozumie, to pod prysznicem ludzie gadają do szamponów)
Odpisz
14 marca 2021, 15:05
>Później wywala cię do śmietnika i to dosłownie.
Odpisz
14 marca 2021, 09:11
Złoto....
Odpisz
13 marca 2021, 21:10
Złoto, najprawdziwsze złoto
Odpisz
11 marca 2021, 12:19
Przeczytałem ostatnią linijkę przypadkiem no i sobie zaspoilerowałem.
Odpisz
13 marca 2021, 16:46
@AgnieszkaKielbasowska228: ej, a ty wiesz ze ja też? XD
Odpisz
13 marca 2021, 17:02
@Benus: Wiem
Odpisz
13 marca 2021, 18:04
@AgnieszkaKielbasowska228: czarodziej O-o
Odpisz
13 marca 2021, 18:07
@Benus: Nie, telepata. Magia ssie.
Odpisz
13 marca 2021, 17:18
Wiedziałam
Odpisz
13 marca 2021, 10:37
Tego się nie spodziewałem.
Odpisz
4 marca 2021, 18:10
Już miałem pytać, po ki ...j akurat w sklepie se ktoś chilluje
Odpisz
4 marca 2021, 17:51
hm, inaczej to sobie wyobrażałem niż po przeczytaniu dwóch ostatnich linijek
Odpisz