W pewnej wiejskiej parafii miały się odbyć rekolekcje. Msza miała być odprawiona o 11 rano. Przyjechał ksiądz rekolekcjonista, okazało się, że na mszę przyszedł tylko jeden chłop. Gdy nadszedł czas kazania, ksiądz pyta wprost:
- Miałem głosić rekolekcje dla całej parafii, ale przyszedł tylko pan. Czy mówić kazanie czy nie?
Facet odpowiedział:
- Proszę księdza, ja jestem zwykły chłop. Ja się tylko na krowach znam i wiem, że czy mam jedną czy dziesięć, jeść im muszę dać!
Kiedy rekolekcjonista usłyszał te słowa, mówił kazanie przez półtorej godziny. Na koniec zapytał, czy się podobało. Chłop na to:
- Ja, proszę księdza, jestem zwykły chłop. Ja się tylko na krowach znam. Czy mam jedną czy dziesięć, jeść im muszę dać. No, ale jednej nie daję tyle, co dziesięciu!
Hrabina z Hrabią przy stole. Uczta.
Nagle Hrabina pierdnęła:
- Niech to zostanie między nami.
- Ja wolę żeby się rozeszło... - odpowiedział Hrabia ze zniesmaczoną miną.
Mąż pyta się żony:
- Mamusia do Afryki pojechała?
- No, co Ty! Zgłupiałeś?
- No, bo mówili w wiadomościach, że w Południowym Sudanie pojawiła się cholera.
- Grałeś kiedyś na jakim instrumencie?
- Na skrzypcach. Nauczyciel mnie nawet porównał z Paganinim.
- Niemożliwe, co powiedział?
- "Paganinim to Ty nie będziesz"
Anglik, Amerykanin i Rosjanin kłócą się o to, kto powie największą bzdurę. Zaczyna Anglik:
- Dżentelmen z Londynu przepłynął Atlantyk w samej wannie.
- Dżentelmen z Nowego Jorku - przebija Amerykanin, skoczył z dachu wieżowca i lecąc z parasolem bezpiecznie wylądował na ziemi.
Na co Rosjanin:
- Dżentelmen z Moskwy...
- Wygrał. - mówi Anglik
- Wygrał. - zgadza się Amerykanin
Pewien facet poszedł do psychiatry, ponieważ twierdził, że jest myszą.
Po kilku miesiącach, w ramach wdzięczności, przyszedł zadowolony do lekarza z butelką koniaku.
- Panie doktorze, jestem już w 100% zdrowy, dziękuję panu!
- Nie ma za co, przecież to moja praca - odparł lekarz.
Po jakimś czasie, ten sam facet przychodzi na wizytę kontrolną. Z przerażeniem w głosie mówi do lekarza:
- Panie doktorze, widziałem kota!
- No tak, ale to przecież nic takiego. W końcu wie pan już, że nie jest pan myszą.
- Dobrze, ale czy kot wie?
Komentarze
Odśwież8 maja 2021, 20:15
Nie chciałbym być szamponem
Odpisz
12 kwietnia 2021, 17:46
Witaj BeczKA
Odpisz
6 kwietnia 2021, 16:45
Potem się zaczynasz kończyć i lądujesz w śmietniku
Odpisz
23 marca 2021, 10:34
życie szamponu jest k...a super
Odpisz
17 marca 2021, 19:50
Witaj BEczKA XD
Odpisz
13 marca 2021, 08:18
Ciężkie życie szamponu
Odpisz
14 marca 2021, 15:05
@JEJAPLCO: no jak niby ciężkie?
Odpisz
14 marca 2021, 18:18
@JAMAN11: No ale wiesz oco chodzi
Odpisz
15 marca 2021, 08:03
@JEJAPLCO: tak, wiem
Odpisz
15 marca 2021, 00:03
Jej największe rozkminy usłyszysz jako pierwszy (jak ktoś nie rozumie, to pod prysznicem ludzie gadają do szamponów)
Odpisz
14 marca 2021, 15:05
>Później wywala cię do śmietnika i to dosłownie.
Odpisz
14 marca 2021, 09:11
Złoto....
Odpisz
13 marca 2021, 21:10
Złoto, najprawdziwsze złoto
Odpisz
11 marca 2021, 12:19
Przeczytałem ostatnią linijkę przypadkiem no i sobie zaspoilerowałem.
Odpisz
13 marca 2021, 16:46
@AgnieszkaKielbasowska228: ej, a ty wiesz ze ja też? XD
Odpisz
13 marca 2021, 17:02
@Benus: Wiem
Odpisz
13 marca 2021, 18:04
@AgnieszkaKielbasowska228: czarodziej O-o
Odpisz
13 marca 2021, 18:07
@Benus: Nie, telepata. Magia ssie.
Odpisz
13 marca 2021, 17:18
Wiedziałam
Odpisz
13 marca 2021, 10:37
Tego się nie spodziewałem.
Odpisz
4 marca 2021, 18:10
Już miałem pytać, po ki ...j akurat w sklepie se ktoś chilluje
Odpisz
4 marca 2021, 17:51
hm, inaczej to sobie wyobrażałem niż po przeczytaniu dwóch ostatnich linijek
Odpisz