Żona do męża: - Jaką byś wolał...

Żona do męża:
- Jaką byś wolał kobietę: szczupłą, mądrą czy piękną?
- Żadna, ty mi się najbardziej podobasz.

Oceń:

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz obrazkowy

Komentarze

Odśwież
Avatar Eranusieq

27 lutego 2021, 09:12

Haha, bo jest gruba, głupia i brzydka

Avatar Oliwier256

27 lutego 2021, 09:31

@Eranusieq: mam żonę a ona lubi sukienki bo jest baba a ja facet i lubie piwo i piłkę nożną oraz dzieci ciągle się drą dlaczego one się ciągle drą

Avatar Mimikkyu

27 lutego 2021, 22:33

Avatar Krowka_mala_dosc

28 lutego 2021, 01:01

Avatar byczek24

1 marca 2021, 21:41

@Oliwier256: ej jesteś pełnoletni xd

Avatar Oliwier256

1 marca 2021, 21:57

@byczek24: nie. Mam 17 lat a nie 18

Avatar byczek24

1 marca 2021, 22:21

@Oliwier256: no to o rok starszy jesteś odmnie

Avatar Eranusieq

1 marca 2021, 22:36

@byczek24: to odemnie też

Avatar Polish_kieubasa

21 grudnia 2021, 12:28

@Eranusieq: nie bo wyczół podstęp żony

Opisz dokładnie problem, a jeśli potrzeba to zilustruj go screenem.

Opisz problem

Dołącz screena

Polecane dowcipy

W pubie siedzą: Schmitt, Jussilainen i Małysz.
Martin mówi: - Wiecie co, miałem kiedyś taki przypadek. Poszedłem do kina na "101 dalmatyńczyków", a na drugi dzień skoczyłem na średniej skoczni 101 metrów i wygrałem.
Na to Jussilainen:
- A ja kiedyś czytałem książkę "150 sposobów na stres". Na drugi dzień skoczyłem 150 metrów na dużej skoczni i też wygrałem!
W tym momencie Małysz zrywa się jak oparzony, biegnie do wyjścia i krzyczy:
- Trzeba odwołać zawody! Jutro skaczemy na "mamucie", a ja wczoraj przeczytałem "20 000 mil podmorskiej żeglugi"!

Zobacz cały dowcip

Zacząłem przynosić do pracy ciasteczka nafaszerowane marychą, żeby stwierdzić, kto mi kradnie jedzenie z lodówki. I niestety nic. Kompletnie nie mogę rozpoznać złodzieja, a jeszcze szef się ze mnie śmieje.

Zobacz cały dowcip

Żebrak do przechodnia:
- Może rzuci pan złotówkę?
- Nie mam pieniędzy...
- To weź się do roboty, łachudro!

Zobacz cały dowcip

Popularne dowcipy z nowych

Przychodzi facet do baru i prosi o dwie pięćdziesiątki wódki.
- Może jedną setkę - proponuje barman.
- Nie, jedna jest za mojego kolegę na morzu, a druga dla mnie.
I tak codziennie przez dłuższy czas.
Po pewnym czasie przychodzi ten sam facet i prosi o jedną pięćdziesiątkę.
- Co się stał? Przyjaciel utonął?
- Nie. Ja przestałem pić.

Zobacz cały dowcip

Zawsze zastanawiało mnie, czy francuzi jak kichają to mówią atchoux czy apsique...

Zobacz cały dowcip

- Dzisiaj taki piękny dzień, środek tygodnia, słońce, woda, złoty piasek...
- Nie filozofuj tylko napełniaj betoniarkę!

Zobacz cały dowcip