W wariatkowie pacjent skarży się...

W wariatkowie pacjent skarży się psychiatrze:
- Nie mogę spać w nocy.
- Dlaczego?
- Przy pianinie siedzi Beethoven i gra "Sonatę Księżycową".
- A to łobuz! Już dawno chciałem wiedzieć, gdzie on znika na całe noce!

Oceń:

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz obrazkowy

Komentarze

Odśwież
Avatar baarts

28 lipca 2019, 18:34

nie rozumiem

Avatar Meble_z_Ikei

29 lipca 2019, 12:13

@baarts: Jednemu z pacjentów wariatkowa wydaję się, że jest Beethovenem dlatego gdy inni już śpią wymyka się ze swojego pokoju aby grać na pianinie. Wskutek tego budzi innych pacjentów i niepokoji personel swoją nieobecnością w pokoju.

Opisz dokładnie problem, a jeśli potrzeba to zilustruj go screenem.

Opisz problem

Dołącz screena

Polecane dowcipy

Przychodzi MacGyver do sklepu:
- Poproszę linkę stalową o długości 3 metrów, pół kilograma gwoździ 6 mm, młotek i 2 baterie 9V.
- Niestety, w tej chwili mamy na stanie tylko jedno opakowanie ketchupu.
MacGyver zastanawia się przez chwilę, po czym stwierdza:
- Dobra. Może być.

Zobacz cały dowcip

- Co robi Usain Bolt, kiedy ucieknie mu autobus?
- Czeka na niego na następnym przystanku.

Zobacz cały dowcip

Kłótnia małżeńska. Mąż do żony:
- Żądam rozwodu!
- O nie, nie, nie, kochany! Wdową mnie wziąłeś i wdową zostawisz.

Zobacz cały dowcip

Popularne dowcipy z nowych

- Panie Leonardzie, co pan robił w laboratorium z trzema asystentkami?
- Nic...
- To dlaczego ten królik patrzy na pana z takim szacunkiem?

Zobacz cały dowcip

Po orbicie księżyca lata amerykański lądownik.
- Halo Houston mamy problem. Na orbicie pojawił się rosyjski lądownik. Co mamy robić?
- Czekać.
- Halo Houston. Rosjanie lądują na Księżycu. Co mamy robić?
- Czekać.
- Halo Houston. Rosjanie wylądowali i malują Księżyc na czerwono. Co mamy robić?
- Czekać.
- Halo Houston. Rosjanie pomalowali cały Księżyc na czerwono. Co mamy robić?
- Lądujcie i chlapnijcie biały napis Coca - Cola

Zobacz cały dowcip

Pewien facet poszedł do psychiatry, ponieważ twierdził, że jest myszą.
Po kilku miesiącach, w ramach wdzięczności, przyszedł zadowolony do lekarza z butelką koniaku.
- Panie doktorze, jestem już w 100% zdrowy, dziękuję panu!
- Nie ma za co, przecież to moja praca - odparł lekarz.

Po jakimś czasie, ten sam facet przychodzi na wizytę kontrolną. Z przerażeniem w głosie mówi do lekarza:
- Panie doktorze, widziałem kota!
- No tak, ale to przecież nic takiego. W końcu wie pan już, że nie jest pan myszą.
- Dobrze, ale czy kot wie?

Zobacz cały dowcip