Pan młody po ślubie przyszedł z...

Pan młody po ślubie przyszedł z panną młoda zapłacić księdzu za ślub. Panna młoda była brzydka jak noc w górach. Pan młody spogląda na księdza, ksiądz na pana młodego, w końcu świeży małżonek pyta:
- Ile jestem winny księdzu za to szczęście?
Ksiądz na to:
- Niech pan zapłaci tyle, na ile je pan wycenia.
Pan młody dał księdzu 20 złotych. Ksiądz popatrzył na pannę młodą i wydał mu 3 złote reszty.

Oceń:

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz obrazkowy

Komentarze

Odśwież
Avatar bloodyrose

27 listopada 2018, 07:18

hmm... a bo wasze komentarze coś wnoszą poza nagonką... rzeczywiście bardzo merytoryczne.. wchodzę i czytam wasze wypociny zamiast sensownych komentarzy. Ktoś napisze jeden komentarz a wy z 10 na temat tego komentarza. I kto tu niby spamuje...

Avatar Rafcio3326

17 listopada 2018, 10:03

świetne

Avatar Defcior

18 listopada 2018, 01:13

@Rafcio3326: Widze cię pod każdym nowym żartem a twoje komentarze nie mają sensu, zszedłem już 4razy do sekcji komentarzy a tu tylko ty ze swoim idiotycznym komentarzem NIC nie wnoszącym. Kto ci sprzedał internet

Avatar ben1794

18 listopada 2018, 08:07

@Defcior: Pewno jakiś ruskek z bazaru sprzedał mu wiadro internetu.

Avatar Rafcio3326

18 listopada 2018, 08:42

@ben1794: blisko mam od Play'a ;)

Avatar Rafcio3326

18 listopada 2018, 08:44

@Defcior: no ale jak nikt nie komentuje to tak nudno trochę. Internetu z Play'a można tanio mieć

Avatar Defcior

18 listopada 2018, 10:32

@ben1794: Pewnie ta, nikt inny by mu tego nie sprzedał, mam nadzieje ża jak mu się ten skońcży to on skończy ze sobą bo jego komentarze nic nic nie wnoszą

Avatar ben1794

18 listopada 2018, 11:43

@Rafcio3326: Jeśli już masz komentować to niech te komentarze mają jakiś sens.

Avatar Mistrz_Yoda_

Edytowano - 11 grudnia 2020, 12:14

@Defcior: Jestem pod wrażeniem że Rafcio nadal nie usunął konta

Tak wiem, odkop

Opisz dokładnie problem, a jeśli potrzeba to zilustruj go screenem.

Opisz problem

Dołącz screena

Polecane dowcipy

Ojciec piątki dzieci wygrał zabawkę w loterii. Zawołał swoje dzieciaki i spytał, które z nich powinno otrzymać prezent:
- Kto jest najbardziej posłuszny? - spytał - Kto nigdy nie pyskuje mamie? Kto robi wszystko, co każe?
Pięć głosików odpowiedziało jednocześnie:
- Dobra, tato, możesz zatrzymać zabawkę.

Zobacz cały dowcip

Stary profesor, laureat nagrody nobla z fizyki, jeździł po kraju i udzielał wykładów na temat swoich odkryć. Był tym znużony, bo z wykładów mało kto rozumiał cokolwiek. Mało tego, przez cały czas nikt nie zadał nawet żadnego pytania. Po latach takiego życia bardzo zaprzyjaźnił się ze swoim szoferem. Zaczął nawet zabierać go na wykłady. Czuł się jednak coraz bardziej zmęczony i wypalony. Pewnego razu szofer zaproponował:

- Po tylu latach i tylu odsłuchanych wykładach, znam każde słowo na pamięć. Zamieńmy się rolami. Ja będę udawał profesora, a Pan - szofera. Usiądzie pan wygodnie z tyłu widowni i odpocznie w trakcie wykładu. Pytań przecież i tak nikt nie zadaje.

Tak tez, zrobili. Szofer radził sobie świetnie jako mówca, a profesor odpoczywał.

Pewnego razu na jednym z wykładów, pewien arogancki student postanowił obnażyć niewiedzę profesora. Przeprowadził kilkuminutowy wywód, na temat deterministycznej interpretacji mechaniki kwantowej zakończony pytaniem. Stał z irytującym uśmieszkiem i czekał na potknięcie. Szofer, stojący na mównicy zastanowił się chwilę i odparł...
- To pytanie jest tak banalnie proste, że poproszę o odpowiedź mojego szofera, który siedzi z tyłu.

Zobacz cały dowcip

Astronom mówi do żony:
- Kochanie, twój tyłek jest jak Jowisz.
- Taki piękny?
- Nie, gazowy olbrzym.

Zobacz cały dowcip

Popularne dowcipy z nowych

- Co ja mówiłem?!
- Że najmniejsze naruszenie zasad bezpieczeństwa może doprowadzić do katastrofy na masową skalę.
- Więc czemu reaktor wybuchł?!
- Nie mam pojęcia! Osobiście dopilnowałem, żeby to naruszenie nie było najmniejsze!

Zobacz cały dowcip

- Dzisiaj taki piękny dzień, środek tygodnia, słońce, woda, złoty piasek...
- Nie filozofuj tylko napełniaj betoniarkę!

Zobacz cały dowcip

W Londynie odbywa się Wielki Festiwal Piwa. Czterej prezydenci największych browarów chcą się zrelaksować. Umawiają się więc na wieczór w pubie. Podchodzi kelner i pyta, co podać. Jeden z nich, z hiszpańskim akcentem, zamawia pierwszy.
- Senior, najlepsze na świecie piwo, proszę podać Coronę.
Drugi z nich, z jowialnym uśmiechem i niemal nie otwierając ust mówi:
- Podaj mi chłopcze The King of Beer, Budweisera.
Następny z ciężkim akcentem wykrzykuje:
- Podaj mi jedyne piwo, do którego wyrobu używana jest prawdziwa źródlana woda z górskiego źródła Rocky Mountain. Coors poproszę!
Ostatni z nich, szef Guinness’a, zamawia coca - colę. Przez chwilę panowie piją w milczeniu, ale w końcu nie wytrzymują i pytają czwartego, o co chodzi.
- Szanowni panowie, uznałem, że skoro żaden z was nie pije piwa, to ja nie będę się wyłamywał.

Zobacz cały dowcip