Do taksówki na postoju wsiada zdyszany prezydent miasta Krakowa i krzyczy:
- Panie, szybko do Urzędu! Mam sesję Rady Miasta o 10.00, a jest za piętnaście!
- Panie, coś pan oczadział?! Teraz przez te roboty to z godzinę się jedzie!
- Panie, szybko! Jestem prezydentem i muszę tam być!
- Panie, możesz pan być i papieżem, ale nie da rady. Nawet jak się pośpieszę to 40 minut jak nic!
- Dam panu 200 złotych!
- No dobra, zawiązuj pan oczy!
- Ale po co?!
- Zawiązuj pan i nie gadaj, bo inaczej nie jedziemy!
Betoniusz zawiązuje oczy, taksówka rusza i pędzi ulicami. Jacka rzuca z tyłu, jak pomidora w reklamówce, ale po chwili taksówka staje.
- Ściągaj pan opaskę!
Betoniusz ściąga opaskę i patrzy: No chuj, jest Urząd! Na zegarku za pięć dziesiąta! Zadziwiony pyta:
- Panie, ale jak pan to zrobił?!
- A nie powiem...
- A czemu?
- Bo, kurde, jeszcze pan weźmiesz i rozkopiesz...
Rozmawia dwóch przyjaciół o polityce na świecie:
- Co tam nowego?
- Ukraina prowadzi wojnę z Rosją.
- I jak wygląda sytuacja?
- Ukraina straciła 2 mln obywateli, półwysep Krym, kilkanaście helikopterów i samolotów, kilkaset wozów opancerzonych i czołgów, kilkadziesiąt tysięcy zabitych żołnierzy i w perspektywie 2 przemysłowe obwody chcą się odłączyć
- A jak wygląda sytuacja w Rosji?
- A Rosja jeszcze nie wkroczyła.
Barman urządził zawody w tym kto rozpozna najlepiej swój rodzimy trunek. Pierwszy pije Anglik i mówi:
- To jest piwo, a mianowicie Dog**.
Drugi pije Francuz i mówi:
- To jest wino, a nazywa się Szato i pochodzi z południowego stoku góry.
Trzeci pije Polak, przechyla kieliszek i mówi:
- Żytnia...
Przerywa mu barman:
- Nie, nie to jest bimber.
Na to Polak:
- Nie, nie, ja podaję adres: Żytnia 14, mieszkania 8.
W restauracji niezadowolony klient przywołuje kelnera:
- Ten obrus jest brudny. Proszę go wymienić!
- Nie mamy już czystych obrusów.
- To proszę odwrócić go na drugą, czystą, stronę.
- A czy szanowny pan myśli, że obrus ma trzy strony?
Jest egzamin. Studenci czekają nerwowo pod salą, jednak z nudów zaczęli rzucać sobie indeksami. Pech chciał, że jeden z nich spadł i wjechał pod drzwi. Po chwili wyjechał, a w indeksie była wpisana ocena 5. Następny student również wrzucił indeks pod drzwi i indeks wrócił z oceną 4, 5. I tak następnie 4, 3+, 3. Kolejny student bał się, ponieważ nie chciał dostać 2. Jednak odważył się i wsunął indeks pod drzwi. Ten po chwili wrócił z oceną 5 i dopiskiem: "5 za odwagę".
- Panie doktorze, mam depresję.
- Najskuteczniejszym lekarstwem na depresję jest zanurzyć się po uszy w robocie.
- Ale ja beton mieszam.
Komentarze
Odśwież28 marca 2021, 05:13
Ievan polkka, czyli klasyczny problem społeczeństwa xD
Odpisz
20 września 2019, 11:42
I przestaną używać tego żałosnego "Xd".
Odpisz
29 kwietnia 2019, 22:09
Il
lI
zło.
Odpisz
7 lutego 2019, 20:26
Aha ale LOL duże i na serio tam jest mąłe
A te małe l to durze L ale lamy
Odpisz
15 lipca 2018, 09:17
Księżyc odbija światło słoneczne dlatego święci więc to on powinien mieć okulary. A swoją drogą żart bardzo inteligentny.
Odpisz
14 czerwca 2018, 09:39
I am hacker-🌚+👓🚫🌞
Odpisz
1 lutego 2018, 11:35
Rozumiem z literami, ale tak średnio z księżycem
Odpisz
10 czerwca 2018, 09:30
@Davido: Słońce w okularach przeciwSŁONECZNYCH? To po prostu bez sensu, bo Słońce świeci na księżyc i Ziemię i której z nich powinno mieć okulary
Odpisz
12 czerwca 2018, 15:41
@Nikare: makes sense
Odpisz
27 stycznia 2018, 17:56
Il
Literka "l" jest wyższa, więc się odróżnić.
Odpisz
28 stycznia 2018, 09:31
@ewelkapl: Zależy od czcionki. My w książce od chemii mielismy Cl i niektorzy nie pisali chlor tylko CI
Odpisz
31 stycznia 2018, 23:00
@mikolajk004: U nas też nie są się odróżnić I od l, ale wystarczyło zapamiętać, że zawsze najpierw jest wielka litera, a potem mała.
Odpisz
1 lutego 2018, 07:11
@Anielka999: Ale masz tez pierwiastek I i oni wlasnie si1r zastanaiali nad tym
Odpisz
1 marca 2018, 12:08
@mikolajk004: Ale taki związek chemiczny jak CI nie istnieje.
Odpisz
1 marca 2018, 20:06
@ewelkapl: I probowalem im to mowic to dopiero nauczycielka im to powiedziala
Odpisz