Dwóch facetów. Wieloletni przyjaciele od dzieciństwa. Jednak jeden z nich niestety jest częściowo sparaliżowany, potrzebuje trochę pomocy w codziennym życiu. Pewnego dnia siedzą u niego na werandzie, sparaliżowany mówi:
- Wiesz, co, mam pytanie - czy naprawdę jesteś moim przyjacielem?
- No jasne stary, znamy się od dziecka, wiesz, ze zrobiłbym dla ciebie wszystko!
- Wiem, mój przyjacielu, wiem. Miałbym wiec do ciebie małą prośbę czy przyniósłbyś mi z piętra skarpetki? Robi się trochę chłodno, a jak wiesz, Janie jestem w stanie tego zrobić.
- Stary, w ogóle nie ma o czym mówić. Skoczyłbym dla ciebie w ogień.
- Dziękuje ci mój przyjacielu.
Facet idzie na piętro, otwiera drzwi do pokoju, wchodzi i staje oniemiały. Przed oczami rozpościera mu się cudowny widok - dwie córki jego przyjaciela, młode, piękne jak marzenie, ubrane jedynie w bieliznę. Facet nie może oderwać wzroku, targają nim wyrzuty sumienia - w końcu to córki jego najlepszego przyjaciela, jednak w końcu poddaje się instynktom i mówi:
- Wasz ojciec przysłał mnie, żebym się z wami przespał.
- Niemożliwe! - mówi jedna.
- Nieprawdopodobne! - mówi druga.
- No cóż, jeśli mi nie wierzycie, zaraz wam udowodnię.
Facet podchodzi do okna, otwiera je i krzyczy...
- Obie?
- Tak, tak, obie! Dzięki, stary!
Do mózgu dochodziły wieści z różnych organów, że coś jest nie tak, więc zwołał walne zgromadzenie, aby omówić ten problem.
- Witam wszystkich! Czas na prośby, skargi, zażalenia. Mówcie!
Pierwsze odezwały się nerki:
- Szanowny mózgu, prosimy o tydzień urlopu. Nasz pan ciągle coś pije, a my już nie możemy wytrzymać, padamy z wycieńczenia!
- Macie moją zgodę - odparł mózg. - Tydzień urlopu. Kto następny?
Odezwała się wątroba:
- Ja też już nie mogę, facet ciągle chla gorzałę i ja wysiadam. Proszę o 10 dni urlopu.
- Proszę bardzo - zadecydował mózg. - Kto następny?
Odzywają się płuca:
- My prosimy o 2 tygodnie wolnego, bo nasz pan ciągle pali i pali. Ledwo dychamy od tego dymu, ledwo ciągniemy.
- Wyrażam zgodę - odparł mózg. - Czy ktoś jeszcze?
W tym momencie rozległ się ledwo słyszalny głosik:
- Ja też! Ja też poproszę o 2 tygodnie urlopu!
- Może byś chociaż wstał i się przedstawił! - krzyknął mózg.
- Gdybym mógł stać, to nie prosiłbym o urlop!
Żona wróciła dziś ze sklepu ze skrzynka piwa, kartonem wódki, ośmioma butelkami whisky i dwoma bochenkami chleba. Pytam zdziwiony:
- Mamy jakąś imprezę?
- Nie.
- Więc po co nam dwa chleby?
Podczas zbiórki kompanii kapral mówi do żołnierzy:
- Ci, co znają się na muzyce - wystąp!
Z szeregu występuje czterech.
- Pójdziecie do kapitana. Trzeba mu wnieść pianino na ósme piętro.
Żona dzwoni do męża:
- Gdzie jesteś?
- W pracy.
- Tak, przecież słyszę w tle te pijackie rozmowy.
- Kiedy ty kur*a zrozumiesz, że jestem barmanem?!
- Pospiesz się, rząd sprzedaje węgiel który kupił za granicą!
- Spokojnie, nie pali się...
Dyrektor ZOO do pracownika:
- Jak to Panu żółw uciekł??
- Paaaaaanieee tooooo byyyyylł moooommeeeennnnt.
Komentarze
Odśwież19 czerwca, 09:49
Zwei Typen. Langjährige Freunde seit der Kindheit. Einer von ihnen ist jedoch leider teilweise gelähmt und braucht im Alltag ein wenig Hilfe. Eines Tages sitzen die beiden bei ihm auf der Veranda, als der Gelähmte sagt:
– Weißt du was, ich habe mal eine Frage – bist du wirklich mein Freund?
– Na klar, Kumpel, wir kennen uns von klein auf, du weißt, ich würde alles für dich tun!
– Ich weiß, mein Freund, ich weiß. Ich hätte da also eine kleine Bitte an dich... Könntest du mir von oben Socken holen? Es wird langsam etwas kühl, und wie du weißt, kann ich das selbst nicht machen.
– Alter, kein Ding! Für dich würde ich durchs Feuer gehen.
– Ich danke dir, mein Freund.
Der Typ geht nach oben, öffnet die Zimmertür, geht hinein und bleibt wie angewurzelt stehen. Vor seinen Augen bietet sich ein wundervoller Anblick – die beiden Töchter seines Freundes, jung, wunderschön wie ein Traum und nur in Unterwäsche gekleidet. Der Typ kann den Blick nicht abwenden, er hat zwar moralische Bedenken – schließlich sind es die Töchter seines besten Freundes –, aber am Ende siegen die Instinkte und er sagt:
– Euer Vater hat mich hochgeschickt, damit ich mit euch schlafe.
– Unmöglich! – sagt die eine.
– Unvorstellbar! – sagt die andere.
– Tja, wenn ihr mir nicht glaubt, werde ich es euch gleich beweisen.
Der Typ geht zum Fenster, macht es auf und brüllt nach unten:
– Beide?
– Ja, ja, beide! Danke, Kumpel!
Odpisz
18 listopada 2020, 01:26
Zjawoskowe. Facio ma łeb :-)
Odpisz
8 marca 2016, 16:47
Zajefajny dowcip
Odpisz
22 maja 2019, 23:30
@Pingwin_Z_Afryki: Perfectly balanced, as all things should be
Odpisz
19 grudnia 2018, 20:41
spacji się zapomniało
Odpisz
9 grudnia 2015, 12:20
Hahaha dobre xD
Odpisz
25 lipca 2015, 11:25
hahahhaudhusaah ���
Odpisz