Przychodzi facet do skupu i mówi:
- Mam wiadomość.
- Jaką?
- Złom.
- Doktorze, coś mnie kłuje w boku.
- To dobroć, zaufanie i współczucie.
- W jakim sensie?
- One zawsze bokiem wychodzą.
Przychodzi facet do sklepu z puzzlami i mówi:
- Proszę puzzle z wieloma częściami.
Sprzedawczyni daje 100 puzzli.
- Niech pani sobie nie żartuje, jestem zawodowcem.
Daje mu 500 puzzli.
- Takie to układam w 10 minut.
Daje mu 1000 puzzli.
- Takie moje dzieci układają w 30 minut.
- No niech pan idzie na drugą stronę ulicy, tam jest piekarnia, kup sobie tam bułkę tartą i złóż rogala.
- Dzisiaj taki piękny dzień, środek tygodnia, słońce, woda, złoty piasek...
- Nie filozofuj tylko napełniaj betoniarkę!
Pacjent na oddziale intensywnej terapii:
- Nie wiem dlaczego tu jestem. Ostatnie co pamiętam to, że żona weszła do przymierzalni i krzyknęła "za wąska". I ją zapytałem czy sukienka czy przymierzalnia.
Na porodówce pielęgniarka podchodzi do mężczyzny:
- Gratuluję, ma Pan syna, 3700.
Mężczyzna wyjmuje portfel i mówi:
- Nawet niedrogo.
Komentarze
Odśwież24 lutego 2021, 22:23
Ba dum tssss...
Odpisz
21 marca 2017, 13:22
To jest wina Fegeleina !
Odpisz
22 listopada 2016, 08:27
Salut dla Vernera von Brauna!
Odpisz
13 listopada 2016, 09:52
-_- od jutra zaczynam budowę rakiety !
Odpisz
6 listopada 2016, 22:25
Śmiechłem srogo. Szkoda że tylko niektórzy zrozumieją.
Odpisz