Poczekalnia dowcipów

Rozmawiają dwie koleżanki :
~ Pamiętasz jaka była moda 10 lat temu ?
= Nie, ale jak patrzę na Ciebie to sobie przypominam.

Oceń:

Najnowsze badania amerykańskich naukowców dowodzą, że dzieci osób bezdzietnych prawdopodobnie również nie będą miały dzieci w przyszłości.

Oceń:

~ Zaproś mnie gdzieś na Walentynki.
= Nie zadaję się z mężatkami.
~ Jestem Twoją żoną !
= Żadnych wyjątków....

Oceń:

Kto wymyślił triathlon?

Cyganie:
Z buta na basen, z powrotem rowerem.

Oceń:

Rozmawia dwóch kolegów :
~ Moja żona zmieniła się po ślubie. Przed ślubem budziła pożądanie a teraz budzi do pracy.
= A moja to był skarb a teraz skarbonka...

Oceń:

Rozmawiają dwie koleżanki :
~ Mój mąż uważał, że ma ciało greckiego boga.
= A miał ?
~ Musiałam mu wyjaśnić, że Budda nie jest bogiem greckkim.

Oceń:

Rozmawiają dwie koleżanki :
~ Dlaczego za niego wyszłaś ?
= Odpowiedź chcesz w euro czy centymetrach ?

Oceń:

Larry Tesler, twórca funkcji „kopiuj-wklej”, zmarł 17 lutego 2020r. Myślę, że to najlepszy hołd, jaki mogę mu złożyć:
~ Spoczywaj w pokoju.
~ Spoczywaj w pokoju.
~ Spoczywaj w pokoju.
~ Spoczywaj w pokoju.
~ Spoczywaj w pokoju.

Oceń:

Żona do męża :
~ Zachowuj się tak jakbyś chciał żebym i ja Ciebie traktowała...
= Przecież loda Ci nie zrobię ?

Oceń:

Młody obywatel Odessy przyszedł na rozmowę kwalifikacyjną. Rekruter go pyta:
- Ma pan wyższe wykształcenie ekonomiczne?
- Panie, czy to, że jestem z dobrej, żydowskiej rodziny to dla pana za mało?!

Oceń:

Jasio pojechał ze swoim tatą do babci. Babcie, jak to babcia nie mogła wypuścić swojej rodziny głodnej. Po posiłku podchodzi do Jasia z torbą cukierków i mówi:
- Jasiu nabierz sobie w garści cukierków i weź ze sobą na drogę
- Babciu, niech lepiej tata weźmie te cukierki - odpowiada Jasiu
- Oj, jak to pięknie z twojej strony. Jak ty kochasz swojego tatusia. - babcia
- Tata ma prostu większe rączki od moich - odpowiada niczym nie speszony Jasiu

Oceń:

Pojechałem na rowerze do monopolowego po browary.
Wychodzę ze sklepu z kilkoma butelkami. Pomyślałem że lepiej je wypiję teraz, bo w drodze powrotnej się jescze wywrócę i mi się zbiją, a alkoholu szkoda.
Wypiłem wszystko i jadę. okazało się że dobrze zrobiłem, bo w drodze powrotnej wywaliłem się 10 razy.

Oceń:

Mąż mówi do żony:
- Znowu nasz Jasiu zaglądał mi do portfela. - mówi poddenerwowany ojciec
- Dlaczego myślisz, że to on? - pyta żona - Być może to ja wzięłam...
- To niemożliwe. W portfelu jeszcze coś zostało.

Oceń:

Pacjent w polskim szpitalu NFZ. Po operacji, diecie i kroplówce. Wchodzi pielęgniarka i pyta:
~ Podać Panu kaczkę ?
= O tak, kochaniutka i frytki, frytki....

Oceń:

Moja żona nosi przy sobie gaz pieprzowy na wypadek gwałtu. Nie twierdzę, że szwankuje na urodzie, ale to podobnie, jakbym ja nosił polską flagę na wypadek zwycięstwa naszej reprezentacji.

Oceń:

Uciekają partyzanci, gonią ich Niemcy. Wpadli do obory, patrzą skóra leży na słomie, no to bach, Franek poszedł w przód, Józek w tył i udają krowę. Niemcy wpadli do obory, zobaczyli wychudzone zwierzę, a że to gospodarny naród, to postanowili coś z tym zrobić. Franek (ten z przodu) z przerażeniem szepce do Józka:
- Jezus Maria, oni kubeł siana niosą, co robić?
- Jedz Franiu jedz, bo się wyda!
Wściekły Franiu zeżarł co mu dali i widzi, że idą z dokładką!
- Jezus Maria, oni drugi kubeł siana niosą, co robić?
- Jedz Franiu jedz, bo się wyda!
Zeżarł, a za chwilę:
- Rany Boskie oni z wiadrem wody idą!!!, co robić?
- Pij Franiu pij, bo i wyda!!!
Wpił, i jak głupi rechocze. Pyta się Józek:
- Ty Franek z czego tak rechoczesz?
- Trzymaj się mocno Józiu!!! Oni byka prowadzą!!!....

Oceń:

Rozmawiają dwie koleżanki :
~ Ja to lubię "na barana".
= Jak to jest ?
~ Ty nie wiesz bo niezamężna jesteś...

Oceń:

Mój kot chyba jest alkoholikiem. Wychodzi wieczorami, wraca rano, narzyga, opije się wody i idzie spać.

Oceń:

Mężczyzna do kobiety :
~ Musisz bardzo uważać żeby nie zajść w ciążę.
= Wiesz przecież, że mój mąż miał operację by nie mieć dzieci...
~ Właśnie dlatego Ci to mówię...

Oceń:

Żona, o siódmej rano, podaje urzędnikowi śniadanie, kawę, gazetę. Jedzą śniadanie, on czyta gazetę, milczą. Trzy godziny później on nadal siedzi, przysypia nad gazetą. Nagle żona pyta :
~ Dzisiaj idziesz do biura później ?
= O boże, myślałem, że już tam od dawna jestem !

Oceń:

Mąż wstaje rano i idzie do łazienki wziąć prysznic. Patrzy, a tu przyrodzenie brązowego koloru nabrało.
~ Ewelina, chodź no tu natychmiast !
Żona z kuchni woła :
= Czesław, jestem zajęta ! ZAJĘTA, rozumiesz ! A to ugotuj, a to upierz, wyprasuj, zmyj podłogę. Dzieci do szkoły, dzieci ze szkoły. Śniadanie, obiad, kolacja. I tak w kółko, i tak w kółko. Nie mam czasu nawet d**y podetrzeć...
~ Oo..o... właśnie! O tym chciałem z Tobą porozmawiać !

Oceń:

Rozmawia dwóch kolegów :
~ Wczoraj żona zaproponowała byśmy się zamienili rolami w sypialni.
= Zgodziłeś się ?
~ Tak i powiedziałem jej, że boli mnie głowa....

Oceń:

- Ech, przez 10 lat małżeństwa znużyło mnie ono, jest nudne, szare, nijakie...
- A próbowałeś urozmaicić swoje intymne pożycie? Np. kajdanki, knebel, pejcz, takie tam....
- A wiesz, spróbuję.
Za jakiś czas:
- Widzę, że promieniejesz radością; moja rada podziałała?
- O, tak. Jak żona jest przykuta do łóżka i zakneblowana to nie łazi za mną i nie biadoli, że zmarnowała na mnie najlepsze lata swego życia.

Oceń:

Z okazji urodzin swojego chłopaka dziewczyna postanowiła zrobić mu erotyczną niespodziankę. Zanim wrócił z pracy przygotowała kolację, zapaliła świece i nalała wina do kieliszków. Kiedy wszystko już było gotowe, rozebrała się i całkiem nago usiadła w fotelu, czekając na swojego partnera. Czekała już kilkanaście minut, ale chłopaka nadal nie było.
Po pewnym czasie zadzwonił jej telefon. Dziewczyna odbiera i słyszy:
"Dzień dobry, z tej strony Kowalski, sąsiad. Ja w takiej sprawie...", ale zanim zdążył dokończyć dziewczyna się rozłączyła. Usiadła w fotelu i czekała dalej. Chłopaka cały czas nie było.
Po pewnym czasie zadzwonił domofon. Dziewczyna podnosi słuchawkę i słyszy:
"Dzień dobry, z tej strony Kowalski, sąsiad. Ja w takiej sprawie...", ale zanim zdążył dokończyć, dziewczyna opuściła słuchawkę. Usiadła w fotelu i czekała dalej. Chłopaka cały czas nie było.
Po pewnym czasie ktoś puka do drzwi. Dziewczyna szybko ubiera szlafrok, uchyla lekko drzwi, a przed drzwiami stoi Kowalski mówi:
"Dzień dobry, z tej strony Kowalski, sąsiad. Ja w takiej sprawie...", ale zanim zdążył dokończyć dziewczyna powiedziała, że nie ma teraz czasu i trzasnęła drzwiami. Zdjęła szlafrok, usiadła w fotelu i czekała.
Po chwili dziewczyna słyszy pukanie w okno. Patrzy, a tam stoi Kowalski. Zakrywając jedną ręką biust, a drugą ręką krocze, podbiegła do okna, po czym w ekspresowym tempie rozwinęła roletę. A Kowalski przez uchylone okno mówi:
"Dzień dobry, z tej strony Kowalski, sąsiad, ja właśnie w tej sprawie, wygląda na to, że zapomniała pani okna zasłonić..."

Oceń:

Telefon do informacji kolejowej :
~ O której odjeżdża pociąg do Lublina ?
= Nie wiem.
~ Ale jak to ? Pani jest informacja, Pani powinna mnie poinformować.
= Więc Pana informuję, że nie wiem.

Oceń:

Kazik do swojej połowicy:
- Słyszałaś, że wynaleziono kosmetyk, który niezawodnie upiększa wszystkie kobiety?
- Wiem, też go używam.
- Od razu wiedziałem, że to oszustwo.

Oceń:

Młoda dziewczyna zatrzasnęła się w plażowej przebieralni. Nerwowo szarpała za klamkę, ale to nie przyniosło skutku. Próbowała przejść pod drzwiami, ale były one zbyt nisko. Bezradna wobec sytuacji zaczęła wołać:
- Pomocy! Jest tu ktoś? Utknęłam!
Ale nikt się nie odezwał. Zaczęła wołać głośniej:
- Pomocy! Jest tu ktoś? Nie mogę wyjść!
Ale nie było żadnej reakcji. Usiadła i na spokojnie zastanawiała się co dalej robić. Nagle wpadła na pomysł. Zdjęła strój kąpielowy, który miała na sobie i wyrzuciła go przez otwór pod drzwiami razem z resztą swoich ubrań. Zakryła się ręcznikiem, po czym zawołała:
- Pomocy! Jest tu ktoś? Utknęłam tutaj bez ubrań i jestem kompletnie naga!
Po chwili przed przebieralnią zebrał się tłum chętnych do pomocy mężczyzn, a jeden miał ze sobą nawet śrubokręt.

Oceń:

W nocy kobieta z latarką wypada z krzykiem z lasu prosto na mężczyznę. Ten pyta :
~ Co się stało ?
= Byłam w lesie, usłyszałam hałas, świecę latarką i nagle ktoś krzyczał NIEDŹWIEDŹ, to zaczęłam uciekać.
~ Proszę Pani, tutaj nie ma niedźwiedzi, chodźmy zobaczyć.
Wracają to lasu, świecą po krzakach i nagle słyszą :
- Nie świeć ! sram.

Oceń:

Amigi były w Hiszpanii tak popularne i wysoko cenione, że do dziś ich nazwa służy jako określenie przyjaciół.

Oceń:

Kobieta kupiła sobie w aptece podpaski. Zapłaciła i zauważyła jednak, że opakowanie zawiera produkty innego rozmiaru niż chciała. Zwraca się do aptekarza :
~ Czy może mi Pan wymienić ?
= Pani wybaczy ale nigdy tego jeszcze nie robiłem !

Oceń:

Wyróżniona gra

A może dowcipy na email?

Dodaj dowcip Poczekalnia (492)

Sortuj dowcipy w poczekalni

Kategorie w poczekalni

Losowe dowcipy

Polecane dowcipy

Czym różni się uczeń dobry od złego?
Złego leją rodzice, dobrego - koledzy.

Zobacz cały dowcip

Kiedy byłem młodszy nienawidziłem chodzić na śluby. Wydawało mi się, że wszystkie ciotki i podstarzałe krewne przychodzą do mnie, trącają mnie w żebra, mówiąc "Teraz twoja kolej". Brrr!!! Przestały, kiedy zacząłem robić im to samo na pogrzebach...

Zobacz cały dowcip

- Zdradzasz mnie! Znalazłam u ciebie w kieszeniach prezerwatywy!
- Zużyte?
- Nie...
- No właśnie, a mówisz, że cię zdradzam.

Zobacz cały dowcip

Popularne dowcipy z nowych

Nigdy nie sądziłem że do banku wejdę zamaskowany i w rękawiczkach a ochrona powie mi "Dzień dobry"

Zobacz cały dowcip

Facet leży na łożu śmierci, przy nim jest żona. Facet mówi słabnącym głosem:
- Czy możesz mi coś obiecać?
- Ależ oczywiście, cokolwiek zechcesz!
- Jak umrę wyjdź za Mariana.
- Za Mariana!? Przecież ty go nienawidzisz!
- Właśnie dlatego...

Zobacz cały dowcip

Idzie mężczyzna po rynku miasta, nagle zatrzymuje go pan z puszką na pieniądze i mówi:
- Dzień dobry, czy mógłby pan wrzucić parę drobnych? Zbieramy na chorą dziewczynkę..
Na co odpowiedział pierwszy:
- A po co wam chorą dziewczynka

Zobacz cały dowcip